Z pewnością większość z Was wie co to jest Tumblr. Po prostu serwis, który zapewnia spokojne, luźne mini blogowanie w ciekawej oprawie. Zamierzenia Tublo są bardzo podobne, a sami administratorzy tak o sobie piszą „Jedni nazywają je scrapbookiem, inni miniblogiem. Dla nas Tublo to elegancki i prosty notatnik, w którym możesz zapisywać i pokazywać innym, co tylko chcesz„.
Dosłownie w ten weekend, kiedy nawet nie wiedziałem, że ma otworzyć się na świat takie coś jak Tublo zainteresowałem się bardziej Tumblrem. Poznałem, pogrzebałem, poszukałem i odłożyłem na bok... Być może byłoby wszystko w porządku, gdyby nie fakt, że Tumblr nie ma dobrze rozwiniętej polskiej społeczności i jest nastawiony na wygląd minimalistyczny, który mnie szczerze mówiąc odtrącił. Faktycznie posiada on wiele zalet, które warto poznać, a wygląd już zależy tylko od nas samych. Jeśli mamy chęci, możemy nawet bez dużej znajomości CSS stworzyć ładną modyfikację już aktualnych wyglądów. Wszystko według naszego uznania. Niestety ja nie miałem tych chęci :P. Dużą zaletą okazał się Panel Administratora, który jest bardzo wygodny w użyciu. Dodatkowo możemy podłączyć własną domenę, która będzie zastępowała nasz standardowy adres. Nie typowe jest to, że adresy możemy zmieniać jak rękawiczki i jednego dnia możemy mieć janek.tumblr.com, a na drugi dzień jasiu.tumblr.com. To wszystko sprawia, że jest to narzędzie warte uwagi, w szczególności dla osób, które nie mają czasu na poważne blogowanie...
choć chcą to robić.
A jak to jest z Tublo?

Wchodząc na stronie widzimy ładny, przejrzysty design, który może nie powala, ale jest praktyczny. Ilość pól do wypełnienia przy rejestracji wprost powala i rzeczywiście trwa ona 10sek. Nie musimy nawet potwierdzać adresu e-mail. Sam wybrałem ja.tublo.pl, który o dziwo nie był nawet przez administrację zajęty. Niestety Tublo ma wiele do zrobienia, gdyż po jednym dniu korzystania z tego serwisu przeraża mnie wprost mnogość tych wszystkich funkcji. Rozumiem, że można być nastawionym na prostotę, ale bez przesady. Do wyboru mamy tylko cztery bardzo proste skórki, które każdy mógłby sam uzyskać, gdybyśmy mieli tylko dostęp do kodu źródłowego. Jak można utożsamić się z naszym mini blogiem, kiedy tylko do zmiany mamy tło i kolory. Czy Tublo celuje do kompletnych laików, którzy naprawdę nie potrafili by choć trochę pobawić się kodem? Przecież nawet nie mógłbym dodać dodatkowej kolumny, gdzie chciałbym przykładowo zamieścić opis mojej osoby. Szkoda nawet wspominać, że takiej rubryki nie ma w Panelu administratora. Plusem jest to, że adres, tytuł i opis bloga możemy w każdej chwili zmienić (zupełnie jak w Tumblr). Jednak autorzy tego serwisu zapomnieli dodać obsługi własnej domeny, bo przecież każdy chciałby mieć indywidualny adres, jeśli np. wstydzi się Tubla? :) Dobrze, że to nadal wersja Beta, dlatego pozostaje nam czekać na wprowadzenie nowych funkcjonalności, a przede wszystkim na możliwość edycji kodu źródłowego naszego wyglądu.

Oczywiście Tublo nie składa się z samych minusów. Bardzo dobrze został zrobiony system reakcji, który zastępuje komentarze. Na pierwszy rzut oka wydaję się być to dobrym rozwiązaniem. Dostępna jest też lista znajomych, która jest wyświetlana nad naszym tytułem mini bloga. Być może przy kilku znajomych nie będzie ona przeszkadzać, ale jak to będzie wyglądać, kiedy będziemy mieli ich około 50? Przydałaby się możliwość zmiany miejsca tejże listy. Nie którzy mogą uznać regulamin za duży plus. Już dawno nie widziałem tak krótkiego regulaminu, choć uwzględnił chyba wszystko, bo dużego pola do popisu nie mamy.
Podsumowując Tublo to mieszanka Tumblr'a, Flakera, Blipa i może jeszcze innych serwisów społecznościowych. IMHO jest za mało indywidualności i brakuje czegoś co by naprawdę wyróżniało ten serwis spośród innych. Tublo ma wiele do zrobienia i chyba nie prędko wyjdzie z wersji Beta.
