
Czemu?
Na tym albumie są różne kawałki. Jedne spokojniejsze, przy których świetnie się myśli i pisze, oraz te bardziej rytmiczne. Nie ma określonego klimatu, co bardzo mi się podoba. Warto podkreślić fakt, że ostatnio byłem też na koncercie zespołu 'Strachy na Lachy', być może te wydarzenie miało jakiś drobny wpływ na moje zdanie o nowej płytce Happysadu.
Świetna muzyka ;).
Świetny album! W szczególności pokochałem 3 piosenki. "Taką wodą być", "W piwnicy u dziadka" i ta powyższa.
Z tego względu artykuł awansował na stronę główną ;).

Ooo, nie sądziłam, że sięgniesz po muzykę Happysadu ^^ Ja czekam, aż płytka przyjdzie do mnie. I doczekać się nie mogę. Znam właśnie tylko kilka utworów, tak więc cała płyta to duże wydarzenie. No i... wybieram się na ich koncert w najbliższym czasie ^^
Pozdrawiam 
Jak dla mnie to muzyka HappySadu do mnie nie przemawia, mam wrażenie ze wokalista spiewa jakby od niechcenia aczkowliek ma charakterystyczny głos. Jednak to nie zawsze jest plusem bo charakterystyczny nie oznacza przyjemny w odbiorze. Jak na chłopaka jednak to dosyć oryginalny wybór, gdyż podejrzewałąm ze HappySadu słuchaja głównie dziewczyny i to w wieku poniżej 20 roku życia. Oczywiście to moje subiektywne odczucia.





Spotkasz mnie na:






