Yagbu.eu

Home Sekcje Przemyślenia Szkoła niszczy i psuje smak Poezji

Szkoła niszczy i psuje smak Poezji

Czy ktoś z Was kiedykolwiek zachwycił się jakimś wierszem znanego poety? Czy ktoś z Was odkrył w jakimś utworze coś zachwycającego, coś co utkwiło by mocno w pamięci?

Niewątpliwie trudno znaleźć osobę, która w pełni świadomie mogła powiedzieć, że interesuje się poezją, a odkrywanie kolejnych wersów, gdzie ukryta jest jakże bogata treść sprawia mu radość.

Chciałbym być taką osobą. Chciałbym rozumieć poezję. Chciałbym ją wchłaniać w siebie jak narkotyk. Szkoda tylko, że przez szkołę i parę jeszcze innych czynników wydaję się być taka nad wymiar nudna, nieciekawa, wręcz martwa.

W szkole omawianych było wiele wierszy. Jednak tych które mogły okazać się interesujące było tylko kilka, kilkanaście. Co z tego, że interesujące? Jeśli nauczyciel języka polskiego, z resztą nie tylko on, bo i atmosfera szkoły zawsze potrafiła zepsuć smak nawet tych najlepszych. Weźmy pod lupę utwór Bolesława Leśmiana „W malinowym chruśniaku”, który jako jeden z nie licznych okazał się być przeze mnie dobrze zapamiętanym. Erotyk – o niewątpliwe ciekawej treści, którego można by było spokojnie w domu, samemu odkrywać … A co w szkole z nim się zrobi? Zrzuci się go na ziemie, uczniowie podepczą, naplują na niego, nauczyciel jeszcze doprawi i nic z niego nie pozostanie. Owszem, gdzieś tam mogą być nie liczne wyjątki, ale większość nauczycieli jest znudzona jeszcze bardziej niż uczniowie. Przecież oni muszą wpajać tę wiedzę, te piękne stwierdzenia na temat utwór jak też samych poetów setkom uczniów, a w przestrzeni lat nawet tysiącom.

Na myśl przychodzi mi pewna scena z „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza. Pamiętacie profesora Bladaczkę nauczyciela języka polskiego, który nie udolnie próbował wpajać klasie, że Słowacki wielkim Poetą był?

– Hm... hm... A zatem dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? […] Hm... dlaczego? Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był!

Czy pamiętacie tego ucznia (Pylaszczkiewicz), który odważnie próbował wyjaśnić pseudo nauczycielowi, że poezja go nie zachwyca? Co na to nauczyciel? Najlepiej jak sami to zobaczycie.

W dzisiejszej szkole nie jest lepiej, a wręcz w niektórych placówkach jeszcze gorzej niż na powyższym przykładzie, bo w prosty sposób wystarczy otworzyć wyszukiwarkę, wpisać parę słów i wydrukować znalezioną treść. Zero wysiłku, a nauczyciele na to się godzą, bo przecież po co robić sobie problemy?

Poezja nie jest dla uczniów. Powinna być zabroniona, powinna być od lat osiemnastu, powinna być dla osób w pełni dojrzałych, a wtedy dopiero stała by się bardzo popularna wśród młodzieży.

Zaraz, zaraz! Zatrzymajmy się na chwilę. Niech pomyślę. Ach tak! Jednak odkrywam codziennie dobrą poezję, odkrywam i interpretuję na własny sposób coś nie jest przeznaczony

Rapem oddychać

Poezja w wydaniu zwyczajnych osób, jak każdy z nas, mówiąca o problemach dzisiejszego świata. Tak to jest właśnie to, co wchłaniam jak narkotyk. Co z tego, że są przekleństwa? Tekst nie ma być upiększany. Za przeproszeniem to nie ma być gówno owinięte w sreberko niczym słodka czekoladka. To właśnie tutaj zatrzymuję moje wywody. Wielcy poeci poczekają z jakieś 30-40 lat (jeśli dożyję), kiedy zacznę ich na nowo odkrywać, bo już nie będę pamiętał szkolnych lekcji z poezją…

Tak przy okazji chciałbym polecić Wam jednego z nielegali, album „Spektakl” w wydaniu Fugola. Naprawdę Fugol tworzy dobre teksty pod względem merytorycznym jak i technicznym.

Komentarze (8)Add Comment
0
marzec 22, 2009

Rap... Tak, świadomy rap może i jest na swój sposób poezją, ale cała reszta? Będę brał Cię w aucie?

"W szkole omawianych było wiele wierszy. Jednak tych które mogły okazać się interesujące było tylko kilka, kilkanaście."

Racja, racja, może dlatego, że nie potrafimy ich interpretować? Kiedy mam takie wrażenie, że rozumiem, o co chodzi, tylko nie umiem tego ubrać w słowa, to znaczy, że nie rozumiem tekstu.

A Mickiewicz byłby ze mnie dumny smilies/grin.gif

0
Darek
marzec 22, 2009

Ja się powstrzymam od własnego osądu na temat poezji i jej nauczania w szkołach.

Gratuluję udanego tekstu.

0
marzec 22, 2009

Eldo: "Nie pytaj o nią" czy "Plaża" - powiedzcie mi że te dwa "wiersze" nie są piękne smilies/smiley.gif

0
marzec 22, 2009

Facetka od polskiego: Ja też nie lubię wierszy! Ich nie powinno być. - wymawia to strasznie znudzonym tonem i wmawia to wszystkim uczniom. A to, że atmosfera szkoły to jeszcze poprawia to sprawa oczywista - zawsze znajdzie się kilku debili, którzy rozwalą lekcje, a i moja nauczycielka nie jest lepsza - na lekcjach wspomniani debile chodzą, bluzgają i gadają, a ona nic z tym nie robi.

0
marzec 22, 2009

To zależy od nauczyciela. Ja miałem taką kobitę która potrafiła przedstawiać rzeczy w ciekawy sposób.

W każdym razie, w szkołach traktują poezję bardzo pobieżnie. Np. zdanie "co autor miał na myśli" przyprawia mi teraz uśmiech politowania. Nie ze względu na częstotliwość jego padania ale z uwagi na to ,że autor pisząc wiersz mógł myśleć np. o gołej babie. W szkole nie uczą np. o instancjach nadawczych i odbiorczych (z tego co pamiętam). Tak na prawdę interpretować wiersze można dopiero na studiach.

Co do rapu to nie byłbym tak optymistycznie nastawiony. Większość tekstów ociera się o grafomaństwo. Do poezji bym tego zdecydowanie nie porównywał. Jest to jakiś przekaz - tu się zgadzam. Jednak umiejętności operowania słowem są w wielu przypadkach znikome, o błędach stylistycznych albo składniowych nie wspomnę. Oczywiście można to podciągnąć pod teorię ,że wszystko było zamierzone jednak czasem widać (a raczej słychać) ,że składnia jest tworzona tak aby dobrze to zarapować, żeby zgadzała się ilość sylab - niekiedy więc wychodzą takie koszmarki ,że aż szkoda słuchać.

Rozpisałem się cholera. Ale poruszyłeś temat który jest mi (studentowi Filologii Polskiej) bądź co bądź bliski.
Pozdrawiam!

0
marzec 22, 2009

To prawda, szkoła nie jest odpowiednim miejscem do zgłębiania poezji, powinna nauczyć jak je czytać, analizować, ale nie interpretować, bo przecież każdy interpretuje wiersz inaczej, nauczyciele też powinni mieć trochę inne podejście, bo tylko zniechęcają uczniów.
Poezja nie jest obiektywna, nie da jej się nauczyć.
Moim zdaniem powinno się wykluczyć z nauki także naukę na pamięć wierszy patriotycznych, rozumiem hymn, ale inne po prostu pozostawiają uczniów mniejszościowych w głupiej sytuacji, ja od pierwszych dni podstawówki głupio się czułam, musząc nauczyć się na pamięć wiersza "Kto ty jesteś?". Dlaczego mam się nauczyć odpowiadać na pytania odwrotnie niż jest w rzeczywistości? To tak jak bezmyślne wkuwanie na pamięć regułek bez wysnuwania wniosków czy w ogóle zastanowienia się nad ich sensem.
Rozpisało mi sie troche smilies/tongue.gif

0
kwiecień 17, 2009

Tak. "Słowacki wielkim poetą był".
A ja nie narzekam na lekcje z wierszami w mojej szkole. To pewnie zależy też od nauczyciela smilies/smiley.gif

0
krystian
czerwiec 28, 2010

Popieram! Lecz jednego nie ująłeś : poezja nie jest modna, czytać poezję to wstyd, a pisać wiersze ( zwłaszcza przez mężczyznę) to wstyd. Nauczyciele idą schematami, które ich prowadzą prze "karierę" zawodową, jeśli ktoś chce dać więcej jak na przykład kładąc nacisk na poezję, że to im się w życiu nie przyda.
Pozdrawiam.

Napisz Komentarz
 
  smaller | bigger
 

busy
 

Najnowsze artykuły na Twoim mailu?

Wpisz swój adres:

Dostarczone przez FeedBurner

Reklama

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blogroll

Martiger Martiger

osobiście & multimedia

Blog Szumana

subiektywnie i na luzie

 inzaghi89 weblog

Zachowywacz myśli

Ravsite

Luźne przemyślenia

Paolo

o internecie (Google), gadżetach i nowościach.

Maciej Płoński

Blog prywatny

Mateusz Szymczak

Rozwój, osiąganie celów

GrovMan's log

I like ponies… and you too.

Blog o Lego

Blog fana klocków Lego.

Damek.eu

O grafice i nie tylko

Marcin Wolski

Po prostu blog Marcina

TransBlog

Blog nie tylko o transporcie

Krzychu81

Jego życie, jego pasje

Playr

Content is king (:

Tomasz Topa

Internet... przy małej czarnej