Yagbu.eu

Nk gry dla wszystkich!

Od dziś na nk dostępne są gry dla wszystkich. Niech żałują osoby, które usunęły konto ;) (moim zdaniem było to niepotrzebne). Nk wykonało kawał dobrej roboty. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak fajnie.

Do dyspozycji mamy 7 gier, które powinny zaspokoić starsze, jak i młodsze osoby. Jedynie brakuje gier typowo kurnikowych (karciane, planszowe etc.).

Cóż to za gry? (kolejność nieprzypadkowa)
1. Icytower
Identyczny do tego, który jest dostępny na Facebooku. Niegdyś grałem w niego godzinami, teraz też się zdarzy dłuższa partyjka. Najlepszym motywem jest rywalizacja, a w szczególności, że na nk ma się prawie wszystkich znajomych.
Opisywać chyba nie trzeba. 
Niemiły błąd (tylko 85 tys graczy): 

 

2. Turtle Squad
Coś w stylu wormsów. Po raz kolejny można powrócić do starych dobrych czasów, kiedy rywalizowało się z bratem, kuzynami i znajomymi w domu.
 

2 lata blogowania za mną! Podsumowanie roku

2 lata blogowania za mną! Podsumowanie ostatniego roku
Chwila na lans, czyli sukcesy, zdobycze i pieniądze. Oczywiście o upadkach nie będę rozpamiętywał ;).
Drugi rok blogowania mogę uznać za bardzo udany. To były wysokie loty, szybowałem niczym orzeł, choć czasem potrafiłem spaść i zranić sobie, któreś ze skrzydeł.
Sukcesy & Osiągnięcia
Przez bloga przewinęło się trochę akcji i kampanii. Postaram się wypunktować te najważniejsze.
1. 3 miejsce w konkursie Blog Studencki, kategoria IT
Wielka radość, zdziwienie rodziców i nagrody, które służą do teraz. Bardzo przyjemne wyróżnienie, które jest chyba jednym z najważniejszych osiągnięć do tej pory.
2. Zorganizowanie pierwszego konkursu
Tak, tak na blogu zorganizowałem pierwszy konkurs. Nagrody sponsorowała firma Eset, dla której testowałem oprogramowanie antywirusowe. Wyszło całkiem sympatycznie, a szczególnie piosenka, która została przesłana przez jednego z uczestników.
3. Śląskie. Pozytywna energia & Industriada
Na blogu ostatnio została przeprowadzona dość duża kampania. Moim zadaniem było napisać kilka artykułów oraz wyświetlić dwa boxy. Dość fajna stawka była ;).
Myślę, że statystykami nie będę się chwalić. W końcu po co Wam wiedzieć, że w listopadzie (najlepszym miesiącu) było 33tyś unikalnych wizyt? Albo, że przez ten cały rok było ich na poziomie około 200tyś?
Podobnie z pieniędzmi. Nie ma się czym chwalić, bo chcę jeszcze grubiej ;).
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
A trochę zgłodniałem. Czas podwyższyć statystyki, częściej pisać oraz zastosować kilka sztuczek. Na koniec dodam tylko tyle, że szykuję drobną niespodziankę dla Was, ale to za jakiś czas :P.
Co będzie, to będzie, ale następny rok będzie jeszcze bardziej udany!

Chwila na lans, czyli sukcesy, zdobycze i pieniądze. Oczywiście o upadkach nie będę rozpamiętywał ;).

Drugi rok blogowania mogę uznać za bardzo udany. To były wysokie loty, szybowałem niczym orzeł, choć czasem potrafiłem spaść i zranić sobie, któreś ze skrzydeł.
Sukcesy & Osiągnięcia
Przez bloga przewinęło się trochę akcji i kampanii. Postaram się wypunktować te najważniejsze.
1. 3 miejsce w konkursie Blog Studencki, kategoria IT
Wielka radość, zdziwienie rodziców i nagrody, które służą do teraz. Bardzo przyjemne wyróżnienie, które jest chyba jednym z najważniejszych osiągnięć do tej pory.
2. Zorganizowanie pierwszego konkursu
Tak, tak na blogu zorganizowałem pierwszy konkurs. Nagrody sponsorowała firma Eset, dla której testowałem oprogramowanie antywirusowe. Wyszło całkiem sympatycznie, a szczególnie piosenka, która została przesłana przez jednego z uczestników.
 

Drugie urodziny bloga! Urywek myśli

Drugie urodziny bloga
Na urodziny przygotowałem dwa artykuły. Ten jest luźnym przemyśleniem, takim urywkiem pewnych myśli, które wytworzyły się parę dni przed.
Mijają drugie urodziny bloga. Idealny czas, żeby się zmobilizować i dalej, jeszcze więcej pisać. Tak, tak, zaczynają się wakacje! Minęła pierwsza część sesji, która skończyła się w nieco dziwnej atmosferze, gdzie trudno było nie zauważyć rozczarowania rodziców. Kampania wrześniowa i przygotowania do niej będą przemiłe ;).
Nie przejmuję się tym, sam wybrałem taki sposób nauki i myślę, że sobie poradzę, nie ma innej opcji.
Nigdy nie byłem geekiem, nerdem, czy też innym przypadkiem specyficznego Internauty. Lubię imprezować, choć czasami bardzo łatwo stracić umiar. Tak łatwo przekroczyć granicę, gdzie później nie ma prostej drogi powrotu. Zupełnie, jak emigracja. Łatwo wyjechać, uciec, ale ciężko powrócić na dobrą drogę.
Nie jestem typowym blogerem*. Fakt, lubię pisać, lubię uciec od tego wszystkiego, co związane jest ze zwykłym światem. Czasem zdarza się częściej myśleć o tym wszystkim co dzieje się tutaj, w tym niezwykłym miejscu, niż tam za oknem. W końcu przebywamy w krainie, której tak wielu nie rozumie. W krainie, gdzie tak wielu czuje się nieswojo, zupełnie jakby byli intruzami. Nie potrafią się przystosować, opanować wielu zasad. Korzystają, choć nie potrafią i jeszcze raz powtórzę: NIE ROZUMIEJĄ.
*typowy bloger - jest w ogóle jakaś ogólna definicja ;)?
Blog stał się dla mnie czymś ważnym. Jest tematem do rozmów z wieloma osobami. Można się nim czasem polansować. Czasem pochwalić, jak to można na nim "pozarabiać", co zaś dla innych staje się podstawowym wyznacznikiem wartości tego specyficznego miejsca.
Co raz częściej o blogu rozmawiam z dziewczynami. Zdziwienie, niedowierzanie. Nagle nowe spojrzenie na moją osobę. Z kogoś, kto wydawał się zwykłym typem, który lubi  pójść na imprezę, potańczyć, zabawić się z dziewczynami, staję się kimś o zupełnie innej wartości.
Pojawia się pojęcie indywidualności. W końcu robię coś odmiennego.
Na początku nie spodziewałem się takiego efektu. "Efekt bloga", w rozmowie jest czymś fajnym, choć to nie jest puste gadanie o samym blogowaniu, bo w końcu to coś więcej. I właśnie trzeba wykazać te WIĘCEJ.
Myślę, że wystarczy. W końcu czeka na Was podsumowanie dwóch lat blogowania. O planach nic nie będzie. Nie ma takiej. Blog tworzony jest na spontanie, co będzie, to będzie. W końcu w blogowaniu, gorzej niż w prawdziwym życiu, nie można się niczego spodziewać. A plany zazwyczaj kończą się lipnie ;).

Na urodziny przygotowałem dwa artykuły, w końcu to drugie urodziny ;). Ten jest luźnym przemyśleniem, takim urywkiem pewnych myśli, które wytworzyły się parę dni temu.

Mijają drugie urodziny bloga. Idealny czas, żeby się zmobilizować i dalej, jeszcze więcej pisać. Tak, tak, zaczynają się wakacje! Minęła pierwsza część sesji, która skończyła się w nieco dziwnej atmosferze, gdzie trudno było nie zauważyć rozczarowania rodziców. Kampania wrześniowa i przygotowania do niej będą przemiłe ;). Nie przejmuję się tym, sam wybrałem taki sposób nauki i myślę, że sobie poradzę, nie ma innej opcji.

Nigdy nie byłem geekiem, nerdem, czy też innym przypadkiem specyficznego Internauty. Lubię imprezować, choć czasami bardzo łatwo stracić umiar. Tak łatwo przekroczyć granicę, gdzie później nie ma prostej drogi powrotu. Zupełnie, jak emigracja. Łatwo wyjechać, uciec, ale ciężko powrócić na prawidłową drogę.
Nie jestem typowym blogerem*. Fakt, lubię pisać, lubię uciec od tego wszystkiego, co związane jest ze zwykłym światem.
 

Industriada. Działo się! Elektrociepłownia w Bytomiu

Industriada. Działo się! Elektrociepłownia w Bytomiu
Zaczęło się od podróży kolejką wąskotorową. Nie było tłumów, choć kolejka była darmowa. Dość spokojnie dojechałem na miejsce.
A tam była niezła zabawa!
Jakiś koleś bawił się w "Jestem Hardcorem"
Dziecięca wyobraźnia nie zna granic. Zbudowane Zoboty doskonale, to przedstawiają.
W tym miejscu kończą się moje fotografie, w środku trudno było zrobić jakiekolwiek dobre zdjęcie. Niestety brak własnego aparatu dało się we znaki. Z tego powodu pozwoliłem sobie pożyczyć jedno zdjęcie od Marcina Nowaka, autora tego tekstu:
W środku elektrociepłowni, w wielkim magazynie było coś* czego kompletnie się nie spodziewałem! Olbrzymia galeria, mnóstwo obrazów, a na środku scena, gdzie miała odbyć się videoopera. Coś niezwykłego! Niektórzy z Was znają moje zamiłowanie do grafiki, więc pewnie nie są zdziwieni. Połączenie tego wszystkiego z różnymi dźwiękami wydobywającymi się z instrumentów (i nietylko), robiło niesamowite wrażenie.
Te coś*, to XI Festiwal Sztuki Wysokiej w Bytomiu 2010. Pozycja obowiązkowa, dla osób artystycznie uduchowionych!
VideOpera - parę słów o niezwykłej zabawie obrazem i dźwiękiem
Na środku orkiestra, nad nią 3 olbrzymie ekrany. Zaczyna wydobywać się dźwięk.
Zaczęło się od podróży kolejką wąskotorową
Nie było tłumów, choć kolejka była darmowa. Dość spokojnie dojechałem na miejsce.
A tam była niezła zabawa!
Jakiś koleś bawił się w "Jestem Hardcorem"
Dziecięca wyobraźnia nie zna granic. Zbudowane Zoboty doskonale, to przedstawiają.
 
Strona 1 z 41

Najnowsze artykuły na Twoim mailu?

Wpisz swój adres:

Dostarczone przez FeedBurner

Reklama

Reklama na blogach - Blogvertising.pl

Blogroll

Martiger Martiger

osobiście & multimedia

Blog Szumana

subiektywnie i na luzie

 inzaghi89 weblog

Zachowywacz myśli

Ravsite

Luźne przemyślenia

Paolo

o internecie (Google), gadżetach i nowościach.

Maciej Płoński

Blog prywatny

Mateusz Szymczak

Rozwój, osiąganie celów

GrovMan's log

I like ponies… and you too.

Blog o Lego

Blog fana klocków Lego.

Damek.eu

O grafice i nie tylko

Marcin Wolski

Po prostu blog Marcina

TransBlog

Blog nie tylko o transporcie

Krzychu81

Jego życie, jego pasje

Playr

Content is king (:

Tomasz Topa

Internet... przy małej czarnej